Świąteczne pyszności cz. II

Moje kochane!

Ostatnie 3 dni były bardzo intensywne. We wtorek nawiedził nas jakiś świąteczny niegrzeczny chochlik. Okazało się, że dziwnym trafem lampki choinkowe przestały działać, 3 pudełka bombek zaginęły, a moja siostra weszła w fazę ” wszystko na nie”.

-Lenko, dekorujemy pierniczki?

– NIE!

Nasze słodkości niestety zostały w takiej postaci w jakiej wyjęłam je w niedzielę z piekarnika. Kapitanie – mamy bunt na pokładzie.

Mimo całego zamieszania spowodowanego przez rozpieszczoną 5-latkę postanowiłam pokazać Wam te lukrowe dekoracje, które planowałam wykorzystać. Są urocze, słodkie i chciałabym, żeby moje pierniki wyglądały tak co roku. Może w przyszłe święta Lena będzie bardziej zainteresowana przygotowaniami i razem uda nam się stworzyć takie śliczności.

87655

okazje-lukrowane-pierniczki-kolorowe-swieta

okazje-lukrowane-pierniczki-bajkowe-chionki      pierniczki pierniczki_3290 pierniki

pierniki_nm1piernikowe-choinki5

bj01ODAxMTQ2MSZzPXZocyZmPXJlY2lwZS9tMTEvZDE0Lzc2MzNfMzIzMTYwNDRfbV92NF90aHVtYi5qcGc7ZnReMQ==

Jestem przekonana, że wasze Świąteczne pyszności wyglądały równie pięknie, a smakowały jeszcze lepiej.

Środa też była pełna zajęć i przygotowań. Wigilię spędziliśmy bardzo rodzinnie, śmiejąc się i rozmawiając o sprawach, których nie ma czasu poruszyć na co dzień.

Św. Mikołaj tak się spieszył, że jedyne co zrobił to zadzwonił domofonem, głośno wrzasnął HO HO HO i odleciał. Zdążyliśmy jedynie zobaczyć skrawek czerwonego nosa Rudolfa. Zdecydowanie zaszedł najmłodszej za skórę. Obraziła się, popłakała i wpisała gościa na czarną listę. Straty trochę odrobił zostawiając wory prezentów przed drzwiami.

W tym roku Święty nie popełnił żadnej gafy. Pod koniec wieczoru każdy ukradkiem ściskał swoje podarunki nie mogąc się doczekać, żeby wreszcie z nich skorzystać. W przedpokoju piętrzyła się sterta porwanego papieru. Dwie i pół godziny pakowania podarte w 10 minut. Niewdzięczne zajęcie mają te elfy.

Produkty z mojej kosmetycznej WISH LIST dotarły do mnie wszystkie! Ogromnie się cieszę i nie mogę doczekać się testowania.  Post z moimi pierwszymi wrażeniami pojawi się na blogu w ciągu najbliższych dwóch dni.

Pierwszy dzień świąt to już spokojny obiad w gronie najbliższych. Naszło mnie kilka przemyśleń i zaczęłam analizować sobie cały rok pod względem kontaktu z osobami bliskimi mojemu sercu i czasu poświęcanego sobie nawzajem. I szczerze powiem, że jestem zawiedziona i zła.

Zastanawiam się, dlaczego tylko w te 3 dni ludzie tak bardzo starają się nadrobić czas. Może mimo wszystko starajmy się go po prostu nie tracić? Przecież wcale tak dużo go nie mamy…

Tymczasem wszystkim Wam życzę wspaniałego 2-go dnia świąt, spędzonego z rodziną, odpoczynku, śmiechu i miłości. Nie zapomnijcie też zrobić czegoś dla siebie moje małe egoistki – polecam porządnie się wyspać, zadbać o  urodę i poświęcić się temu co lubicie, a nie miałyście ostatnio na to czasu.

pannajulia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s