Styczniowy haul zakupowy cz. II – kosmetyki pielęgnacyjne.

Małe i większe Egoistki!

Wreszcie piątek! Jestem pewna, że cieszycie się z tego tak samo jak ja. Mimo, że od świąt mam ferie zimowe i będą trwały do końca lutego (!) to przez ostatnie 2 tygodnie naprawdę nie miałam czasu na odpoczynek. Jak na złość młoda musiała się rozchorować, a ja – z konieczności – dzielnie przejęłam rolę zastępczej mamy od poniedziałku do piątku w godzinach 7-19.

GOD SAVE MUMS! 

Jeśli wśród czytelniczek mojego bloga są egoistki, które zostały obdarzone uroczym maleństwem i jeszcze nie dostały załamania nerwowego połączonego z depresją – SZACUNEK.

Mimo, że kocham moją siostrę nad życie to czas, troska i uwaga, którą musiałam jej poświęcić totalnie mnie wykończyła, a trwało to TYLKO 14 dni!

Mam 21 lat, a poczułam się jak matka i pani domu na pełen etat! Dziecko, sprzątanie, gotowanie, wizyty lekarskie, zakupy. KOSMOS!

Szczerze jestem z siebie dumna, że ze wszystkim sobie poradziłam. Poza tym – ogrom okazywanej przez nią miłości rekompensował wszystkie trudy.

Zdecydowanie dopisuję to doświadczenie do ważnych życiowych lekcji.

– prędko swoich dzieci mieć nie będę – 4,5 letnia siostra w zupełności mi wystarcza

– o tryliard procent bardziej zacznę doceniać moją mamę – za to, co dla nas robi, za zachowanie w tym wszystkim psychicznej równowagi i znajdowanie czasu dla siebie

– my kobiety jesteśmy NIESAMOWITE!

Wracając do tematu posta – tak jak obiecałam dziś druga część Styczniowego Haul’a zakupowego – PIELĘGNACJA.

Czytaj dalej

Styczniowy haul zakupowy cz. I – kosmetyki kolorowe.

Moje kochane!

Mam nadzieję, że czujecie się świetnie, wszystkim studentkom sesja idzie jak burza i żadna z Was nie zapomina w tym szalonym codziennym zabieganiu o egoistycznych przyjemnościach.

Mówię to nie pierwszy raz, ale jestem uzależniona od kosmetyków. Kupowania, używania, testowania, oglądania, wąchania, czytania lub rozmawiania o nich! Tak już mam i jest mi z tym wspaniale.

Kocham je, dbam o nie i kiedy tylko mam zły humor, źle się czuje albo zaliczę paskudną panią Porażkę biegnę na terapię do sklepu. Opcjonalnie – w zależności od stanu fizycznego czyt. LEŃ, Bad Hair and Face Day, NIE MAM AUTA – przeciążam strony drogerii internetowych.

W styczniowym Haul’u zakupowym produktów jest sporo, z kolorówki i z pielęgnacji. Możecie się domyśleć jaki mam stan ducha.

Ale nie martwcie się – kosmetyki kupuję też kiedy mam świetny humor – KAŻDY POWÓD JEST DOBRY!

Tak jak zapowiadałam na Facebook’u czas na PIERWSZY Haul zakupowy.

Dzisiaj – kolorówka.

Czytaj dalej

” GadżetoweLove” – foremki na patelnię.

Która z Was uwielbia gotować ręka w górę!

Mi sprawia to ogromną przyjemność, szczególnie jeśli mogę do tego używać fajnych i przydatnych gadżetów, a jeszcze większą, kiedy gotuję dla kogoś bliskiego mojemu sercu.

Postanowiłam podzielić się z wami moimi wyszperanymi, kuchennymi zdobyczami.

W czwartek pojechałam na małe zakupy z listą od mamy i pierwsza jej część zaprowadziła mnie do Biedronki. Akurat w tym czasie sklep miał w swojej ofercie różne akcesoria kuchenne więc postanowiłam się rozejrzeć. Wśród wszechobecnego bałaganu, który zawsze panuje w sklepowych koszach znalazłam coś, co chciałam i czego szukałam od dawna. Coś, co jest wspaniałym sposobem na urozmaicenie wyglądu posiłku, okazanie swoich uczuć najbliższym i – nie ukrywajmy – jest po prostu fajnym gadżetem.

Czytaj dalej

Recenzja balsamu do ust Reve de Miel, Nuxe.

Małe Egoistki!

Jeśli jesteście ze mną na bieżąco to wiecie, że od miesiąca jestem posiadaczką balsamu do ust z firmy Nuxe. Od dawna planowałam jego zakup czytając same pozytywne (może z drobnymi wyjątkami) opinie na jego temat. Za sprawą świata YouTube i nie tylko stał się sławnym i pożądanym produktem znajdującym się na większości „Wish Lists” czy też „Chciejlistach”. Podobno działa cuda, jest numerem jeden i pół babskiego świata nie może się bez niego obejść. Według statystyk firmy co 28 sekund ktoś na świecie kupuje słoiczek – niesamowite.

Nasz gwiazdor spokojnie obrasta sobie w kolorowe piórka otrzymując na forach kosmetycznych 5 gwiazdek, a od czasu do czasu dostaje po nosie od nielicznych niezadowolonych użytkowniczek.

Ode mnie dostał…

Czytaj dalej

” Małe S.O.S ” – czyli całuśny wirus.

Nadchodzi pogotowie kosmetyczne!

„Całuśnym wirusem” zarażone jest ok. 80 % ludzi. Tylko połowa z nich choruje doświadczając nieprzyjemnego, upierdliwego, szpetnego, bolącego, swędzącego i przeszkadzającego objawu. Najpierw skóra jest napięta, potem swędzi i piecze.Na wardze pojawia się zaczerwienie, a następnie mała grudka. Wkrótce zmienia się w pęcherzyk wypełniony płynem. Z czasem pęka, tworząc bolesną ranę. Potem pokrywa ją strup, który tkwi na naszych ustach dopóki sam nie odpadnie. Mimo wdzięcznej nazwy, którą nadałam wirusowi cały proces przebiegu objawu jest lekko mówiąc bardzo nieestetyczny.

Czytaj dalej

„Unboxing” cz. II – Makeup Revolution, I <3 Makeup

Małe Egoistki – kosmetykoholiczki!

Pierwszy post w nowym roku!

Mam nadzieję, że 2015 zaczął się dla was wspaniale, wszystkie postanowienia noworoczne spisane na kartkach wiszą w widocznym miejscu i jesteście pełne energii oraz ambicji, by podołać nowym wyzwaniom.

Przy okazji chciałabym podzielić się z wami super inicjatywą, na którą natknęłam się na Facebook’u. Jak doceniać małe rzeczy: Happiness Jar -autorką oryginalnej akcji jest Elizabeth Gilbert, która zaraziła swoim pomysłem tysiące osób. Jedna z użytkowniczek Facebook’a postanowiła puścić ideę w Polskę. Do wydarzenia dołączyło już 29 tys. osób. Ja jestem jedną z nich. Zostało mi teraz tylko kupno słoika.

O WYDARZENIU I IDEI !

W drugiej części „Unboxing” swoje 5 minut będzie miała kolorówka marki Makeup Revolution. Obiecałam, że kolejny post będzie bez zbędnego wstępu, ale koniecznie muszę was odesłać do początkowego fragmentu „Unboxing” cz. I, który tak naprawdę powinien znaleźć się w części o kosmetykach do makijażu. Jako, że „Unboxing” cz. II jest kontynuacją poprzedniego postu – myślę, że takie rozwiązanie będzie ok.

Produkty marki Makeup Revolution zrobiły wielką fururę w sferze YouTube i tam pierwszy raz się z nimi zetknęłam. Kobiety je pokochały za cenę, jakość i stosunkowo łatwą dostępność. Jakie jest moje pierwsze wrażenie?

Czytaj dalej