„StycznioweLove” – ulubieńcy miesiąca.

Moje kochane Egoistki!

Dzisiaj zabieram się za kosmetyczne podsumowanie miesiąca, który dłużył mi się w nieskończoność i równocześnie był najgorszym, najcięższym i najsmutniejszym miesiącem jaki mogłam sobie tylko wyobrazić.

W trudnych chwilach – tych zdrowotnych i duchowych – ratowali mnie niektórzy STYCZNIOWI ULUBIEŃCY i oczywiście przyjaciele, których naprawdę poznaje się w totalnej biedzie.

(Zainteresowani będą wiedzieli, że o nich mowa. I ❤ YOU!)

Wśród moich styczniowych miłości jest tylko 1 niekosmetyczny produkt mimo, że moi ulubieńcy z założenia będą zróżnicowani. W postach z serii „MiesiącoweLove” możecie spodziewać się wszystkiego.

1. Plastry na opryszczkę COMPEED

IMG_2620

Ratunek dla moich biednych ust, o którym więcej możecie poczytać TU.

Na pewno kupię kolejne opakowanie w przypadku najazdu nieplanowanego „Całuśnego Wirusa”.

2. Nawilżające krople do oczu LACRIMAL

IMG_2624

 Dobre i tanie nawilżające krople do oczu. Łagodzą podrażnienia i suchość spowodowaną zmianami temperatury, sztucznym światłem i korzystaniem w nadmiernej ilości z komputera. Niwelują również popękane naczynka, które u mnie nawet po niewielkiej ilości czasu spędzonego przed monitorem mnożą się jak oszalałe. Zdecydowanie przynoszą wytchnienie i ulgę.

1 opakowanie zawiera dwie buteleczki, każda po 5 ml.

Cena – 10 zł.

Jedynym minusem jest czas, w którym możemy zużyć krople. Jest to tylko 30 dni – nigdy nie jestem w stanie wykorzystać więcej niż pół opakowania.

3. Lakier do paznokci MISS SPORTY

nr. 031 seria Clubbing Colours

IMG_2611

IMG_2614

 Przepiękny, naturalny kolor nude. Mój ulubiony odcień, który królował na moich pazurkach prawie cały styczeń.

Jeden z topowych kolorów tego sezonu razem z szarościami, beżami i jasnymi brązami.

Szybko schnie, długo się utrzymuje, a oprócz tego ma świetne krycie. Dodatkowo posiada szeroki pędzelek, który bardzo ułatwia aplikację.

Lakier jest tani i naprawdę świetny.

Cena – 5-6 zł.

Zasłużył na swoje miejsce na liście moich stałych ulubieńców – POLECAM!

4. Lakier do paznokci EVELINE

nr. 922 seria Color Edition

IMG_2603

IMG_2616

Również punkt ze stałej listy ulubieńców. Boski, pastelowy, delikatny lawendowy kolor. Jest to jeden z tych lakierów, do których ZAWSZE wracam. Totalny MUST HAVE w mojej kosmetyczce. Jak dotykam denka kupuję kolejną buteleczkę, a powiem szczerze, że w przypadku innych lakierów jeszcze mi się to nie zdarzyło.

Szybko schnie, ma super krycie i utrzymuje się na paznokciach równie długo jak ten z Miss Sporty.

Obowiązkowo gruby pędzelek.

Cena – 7-8 zł.

5. Wosk Yankee Candle SOFT BLANKET

IMG_2629

Świeży, przytulny zapach idealny na chandrę i chłodne dni.

Woski YC są bardzo intensywne. W średniej wielkości pomieszczeniu wystarczy podgrzać je na ok 5-10 min żeby zapach pozostał na długo.

Ulubieniec, który choć na moment pozwalał mi zapomnieć o całym świecie.

Ubóstwiam woski YC, a o moim pierwszym spotkaniu z nimi i miłości do nich możecie poczytać TU.

Cena – 7 zł.

6. Masełko do ust NIVEA 

wersja kokosowa

IMG_2596

IMG_2598

Zdecydowany ulubieniec, faworyt i pupilek. Uratował moje usta po tragicznym balsamie z Nuxe – recenzja.

Absolutnie piękny zapach – od roku jestem uzależniona od zapachu kokosa- niesamowicie nawilżający, gęsty i kremowy. Długo pozostaje na ustach i pięknie na nich wygląda.

Jest super wydajny – mam go już dobre 4 miesiące,a on nawet nie ma zamiaru się skończyć. I DOBRZE!

Na pewno kupię go ponownie, choć tym razem dwa: wersję kokosową i wanilia+makadamia.

Przykro mi, że zdradziłam go z fatalnym Nuxe’m, ale na szczęście zostało mi to wybaczone.

Cena – 10 zł.

7. Emulsja do twarzy i ciała MD Dermoprotektor CETAPHIL

Pojemność – 250 ml.

Cena – ok. 30 zł.

IMG_2635

Produkt ma swoje plusy jak i minusy. Zacznijmy od tego, że balsamy i kremy marki Cetaphil stały się ulubieńcami 3/4 ilości kosmetycznych blogerek czy vlogerek.

W tym miesiącu i ja dołączam do swojej listy ulubieńców kosmetyk tej marki, bo mimo swoich minusów nie znalazłam żadnego produktu, który nawilża tak jak ten.

Minusem dla mnie jest np. jego zapach. Niby bezzapachowy a jednak mdlący, średnio przyjemny. Do wad dodaję konsystencję, która jest bardzo wodnista i rzadka. Oprócz tego pozostawia tłusty film, więc kompletnie nie nadaje się pod makijaż.

Jednak jestem w stanie nie zwracać uwagi na jego minusy, bo widzę jak rewelacyjnie radzi sobie z przesuszoną skórą.

Zazwyczaj aplikuję go na noc, a kiedy wstaje różnica w stanie mojej twarzy jest wielka.

Emulsja jest ekstremalnie wydajna – swoją mam od ponad roku. Wystarczy niewielka ilość, aby pokryć produktem całą twarz.

Kiedy wreszcie zużyje całe opakowanie na pewno zdecyduję się na inny kosmetyk tej marki.

Oczywiście jestem ciekawa waszych Ulubieńców Stycznia! Koniecznie się ze mną nimi podzielcie!

styczniowelove

Teraz moje kochane czas na obiecane zapowiedzi. W lutym na blogu możecie spodziewać się:

– 4 recenzji – 1 produkt z kolorówki i 3 z pielęgnacji

– moich wrażeń i zdjęć z eksperymentów z algami

– 10 dietetycznych pułapek

– „unboxingu” zamówienia ze strony „kosmetyki z Ameryki”

– listy stałych ulubieńców w menu głównym tuż obok WISH LIST

i…

od 9.02 – 15.02 ogłaszam TYDZIEŃ Z S.M.E, w którym codziennie na blogu będzie pojawiał się nowy post.

Mam nadzieję, że będziecie ze mną!

Reszta planów pozostaje tajemnicą – musicie mieć niespodzianki!

Oprócz tego S.M.E dołączy do społeczności INSTAGRAM – koniecznie zajrzyjcie. Dokładna data pojawi się na stronie Strefy Małej Egoistki na Facebook’u.

Dziękuję Wam, że jesteście i wierzę, że będzie Was jeszcze więcej!

Miłego tygodnia!

pannajulia

Reklamy

One thought on “„StycznioweLove” – ulubieńcy miesiąca.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s