#SleepingBeauty- 30 sposobów na zdrowy i dobry sen cz. I

Moje Małe Egoistki!

Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku i nie dajecie się rozłożyć na łopatki najgorszej pogodzie na świecie. Ja naprawdę rozumiem, że „w marcu jak w garncu”, że zima i tak była dla nas łaskawa w tym roku, że wiosna się jeszcze nie zaczęła. Od czasu do czasu jestem w stanie zaakceptować pogodo Twoją babską zmienność, ale raczenie nas ciepłem, pięknym słońcem, a potem zimnicą i hektolitrami lodowatej wody z nieba to już naprawdę przesada! LITOŚCI!

Litości nie mają też dla mnie studia, które w tym momencie pochłaniają każdą moją wolną chwilę, a to dopiero początek! W tym tygodniu zostałam ekspertką w dziedzinie mikrobiologii  robiąc taką prezentację na temat boreliozy, że wszystkie moje koleżanki z grupy po 5 minutach miały dość, a po zajęciach na pewno uznały mnie za kujona. Super co?

Przyznam się szczerze, że studia są jedynym powodem mojej długiej nieobecności na blogu.

Mimo wszystko absolutnie o Was nie zapomniałam i każdy wolniejszy moment w ciągu dnia, jeśli oczywiście taki się zdarzył, poświęcałam na przygotowywanie nowego cyklu postów, którego zapowiedź mogłyście zobaczyć na stronie SME na Facebook i Instagram.

facebook 4

Dzisiaj zapraszam Was na pierwszy post z serii #SleepingBeauty – 30 sposobów na zdrowy i dobry sen cz. I.

Jeśli jesteście ciekawe co to za magiczne sposoby – czytajcie dalej!

Długość postu zmusiła mnie do podzielenia go na dwie części, więc w kolejnej możecie spodziewać się sposobów ściśle związanych z przyzwyczajeniami, nawykami, a przede wszystkim wieczornym rytuałem, który odgrywa kluczową rolę w drodze do cudownej i błogiej krainy snów. Tymczasem skupimy się na miejscu upragnionego odpoczynku czyli naszej sypialni i łóżku, włącznie z jego zawartością. Będzie zdrowo, świeżo pachnąco i przyjemnie!

Z ręką na sercu i bez bicia przyznaję się, że jestem śpiochem – KOCHAM SPAĆ!. Uwielbiam kłaść się do łóżka po całym dniu, czuć jak pachnąca pościel z wielką kołdrą i puchatym kocem na czele otula mnie ciepłem kiedy ja totalnie odpływam do krainy snów. Do niedawna nie wyobrażałam sobie zrywać się z łóżka wcześniej niż mój organizm sam nie powie dość. O dziwo on nigdy nie miał dość – haha. Zdecydowanie na drugie imię mogłam mieć Śpiąca Królewna.

Teraz troszkę się pozmieniało. Mimo, że sen, noc i łóżko są dalej moją niewyobrażalną miłością to z powodu dobowego deficytu godzin zaczęłam mieć poczucie, że są kompletną stratą czasu, którego potrzebuję aktualnie jak powietrza. To wszystko skłoniło mnie do tego, żeby poszukać sposobów na usprawnienie, ulepszenie i wyciśnięcie jak najwięcej się da z niezbędnego dla działania naszego organizmu nocnego rytuału.

Domyśliłam się, że wśród Was są indywidualności podobne do mnie, dlatego bardzo chętnie podzielę się tym, co znalazłam i zdążyłam już przetestować.

Misja na najbliższe 31 dni – przenieść sen na poziom mistrzostwa. 

logo10

Cz.I – MIEJSCE ODPOCZYNKU

1. Wywietrz pokój przed snem.

wywietrz

Każda z nas doskonale wie, że galaretowata zawartość naszej czaszki najlepiej regeneruje się i pracuje kiedy jest odpowiednio dotleniona. Po całym dniu bycia poza domem, intensywnego wysiłku intelektualnego i fizycznego mózg potrzebuje odetchnąć. Ciężko mu będzie zrobić to w pokoju, do którego od wczesnych godzin porannych nikt nie wchodził, nie otwierał drzwi czy okien. Chyba nie muszę opisywać specyfiki mikroklimatu, który zdążył się w nim wytworzyć przez kilka czy kilkanaście godzin. Nic przyjemnego.

Żeby porządnie odświeżyć powietrze i pozbyć się iście dramatycznej aury otwórzcie okno na całą jego szerokość – wystarczy kilka minut. Taki zastrzyk świeżego powietrza, tlenu i wiatru sprawi, że nie tylko mózg poczuje się lepiej, ale i Wy szybciej zaśniecie.

2. Nawilżaj powietrze.

nawilżanie powietrz

Jeżeli regularnie cierpicie z powodu zatkanego nosa ( tak jak ja) , porannej chrypy lub suchej skóry – szczególnie zimą, a nawilżanie jej kosmetykami nie przynosi efektów najprawdopodobniej organizm daje znać, że jest odwodniony. W takiej sytuacji przede wszystkim trzeba pamiętać o odpowiedniej ilości wody, którą powinnyśmy wypić w ciągu dnia ( ok. 2L + przypominam o ciekawostce z postu „10 dietetycznych pułapek – fakt czy ściema” – pijemy tylko MINERALNĄ), a jeśli to nie działa w zadowalający sposób warto pomyśleć o nawilżeniu powietrza w ciągu nocy szczególnie, że jest to moment, kiedy skóra najbardziej jest podatna na przesuszenie. Jeśli nie chcecie inwestować w urządzenia elektryczne wytwarzające parę wodną jest inny, bardzo prosty sposób aby nie robić z sypialni Sahary. Przed położeniem się do łóżka zmoczcie mały ręczniczek zimną wodą, odciśnijcie jej nadmiar i połóżcie na kaloryferze. Takie uzdatnienie powietrza zadziała kojąco nie tylko na nasze ciało, ale również na drogi oddechowe.

3. Zadbaj o odpowiednią temperaturę.

niezbyt wysoka temperatura2

Pozostając w temacie skóry i powietrza warto wspomnieć o temperaturze, jaka powinna panować w pomieszczeniu podczas kojących chwil w miękkich łóżkach. Rozumiem, że na świecie jest cała masa zmarźluchów, ale spanie w zbyt ciepłym pomieszczeniu często utrudnia zaśnięcie, przyczynia się do wysuszania skóry i obniża jakość snu. Według znawców tematu najlepiej jest, kiedy termometr pokazuje nie więcej niż 18 stopni. Ja uważam, że jest to sprawa indywidualna. I tu pojawia się drobna pułapka, bo jeśli temperatura będzie za niska to kłopoty ze snem są tak samo prawdopodobne jak przy zbyt wysokiej. Jak znaleźć złoty środek? Na początek zmierzcie tą, która panuje aktualnie w waszych sypialniach. Obniżcie ją odrobinę, sprawdźcie jak minie Wam noc, a rano skontrolujcie o ile stopni mniej było w pokoju. Jeśli w dalszym ciągu noc i poranek nie były zbyt przyjemne – próbujcie do skutku. Ja preferuję 18-19 stopni. Fakt, rano absolutnie nie chce się wstawać z łóżka, ale nie po to ktoś mądry wymyślił puchate szlafroki, kapciochy i skarpetki żeby z nich nie korzystać, a owijanie się ciepłym kocem to moje odwieczne hobby.

4. Łóżka i sypialni używaj tylko do spania.

używaj łóżka, sypialni tylko do spania

To jest bardzo dobrze znana i odwiecznie powtarzana zasada, ale może być ciężka do realizacji szczególnie, jeśli pokój, w którym śpimy nie pełni tylko funkcji sypialni. Do tego punktu powinny zastosować się te osoby, które mają tylko problem z zasypianiem, a nie jakością snu czy stanem porannym. Wiadomo, że łóżko powinno kojarzyć się nam ze spokojem, wygodą, lekkością ducha i umysłu. Jest to przecież miejsce do relaksu i regeneracji. Może się jednak zdarzyć, że tak jak ja należycie do tej części studentów, którym najlepiej uczy się w łóżku, a konkretnie w nocy. Ja nie widzę wtedy lepszego miejsca ani lepszego sposobu na utrwalenie wiadomości jak sen od razu po przerobieniu materiału. Trzymam się jednak postanowienia, że jest to jedyne i niecodzienne odstępstwo od reguły, które mogę zaakceptować. Odkąd kieruję się tą zasadą, nie używam w łóżku elektroniki, nie jem w nim (okruchy!) zasypiam zdecydowanie szybciej, a w mojej głowie nie kłębi się tysiąc niepotrzebnych myśli ( o pozbyciu się chaosu z głowy przeczytacie w dalszej części).

5. Śpij w całkowitej ciemności

śpij w ciemności

Nasz rytm okołodobowy od epoki kamienia łupanego był wyznaczany przez dzień i noc czyli światło i ciemność. Bardzo łatwo można zauważyć, że problemy ze snem mogą pojawić się w momencie, kiedy ten rytm zostanie zaburzony. Doraźnym wyjściem jest zaopatrzenie się w tabletki z melatoniną, która pomoże go wyregulować. Warto jednak zrozumieć przyczynę i znaleźć korzystniejszy sposób dla naszego organizmu niż chemia – polubmy się z ciemnością.

Produkcję melatoniny zaburza światło. Nieważne, czy w sypialni pali się jedna lampka, wszystkie światła czy tylko dioda od ładowarki do telefonu. Każde jego źródło utrudnia ten proces, a jest to substancja niezbędna do prawidłowego funkcjonowania procesu nocnej regeneracji. Nie widzę potrzeby pakowania się chemicznymi środkami, jeżeli cały mechanizm możemy pobudzić bardzo prostymi i niewymagającymi dużego nakładu finansowego sposobami. W pierwszej kolejności pozbądźmy się z sypialni wszystkich źródeł światła, których nie możemy całkowicie wygasić ( np. wspomnianych już ładowarek). Później zajmijmy się jasnością, której pojawienia się nie możemy tak do końca powstrzymać, czyli słońcem. W oknach powieśmy ciemne rolety lub zasłony z grubego i również ciemnego materiału, które w maksymalnym na ich możliwości stopniu powstrzymają promienie słoneczne. Dodatkowym wspomaganiem może być maska na oczy do spania. Jeżeli jesteście zainteresowane kilkoma inspiracjami i małym DIY – na końcu postu czeka mały bonus.

6. Zadbaj o czystość i wystrój sypialni. 

zdbaj o czystość

Krótko, zwięźle i na temat. Regularnie sprzątamy sypialnię. Nikt nie chce spać w tumanach kurzu, a przede wszystkim ich wdychać. Dodatkowo idąc spać nie jest miło deptać po paprochach, nieodkurzonych dywanikach, a tym bardziej wnosić tego wszystkiego później do łóżka. Brak kurzu ma również duże znaczenie dla alergików lub osób, które mają problemy z reakcjami alergicznymi, ale nie miały okazji, czasu czy chęci na zrobienie testów. Ogólnie rzecz ujmując kurz jest niezdrowy, podrażnia wszelkiego rodzaju śluzówki, a wstawanie z zapchanym nosem ( już sen z takim stanem nosa jest męczący) wyklucza rozpoczęcie dnia w dobrym humorze.

Jeśli chodzi o wystrój to nie przesadzajmy. Każdy ma inny gust. Jeden wyśpi się tylko w śnieżnobiałej sypialni, w której stoi tylko łóżko, dwie szafki nocne i nic poza tym, a inny uwielbia kłaść się do łóżka żegnając się ze wszystkimi posiadanymi figurkami superbohaterów w liczbie sto. Ja sama mam bardzo jaskrawe ściany, mnóstwo ozdób, zdjęć, duperelek, które całkowicie uwielbiam i nie zauważyłam, żeby to wszystko negatywnie wpływało na mój sen. Najważniejsze to czuć się w sypialni dobrze i komfortowo.

7. Wywietrz pościel.

Photographer : Martin Inger

Jak wietrzymy przed spaniem pokój to i w wolnej chwili powinniśmy to samo robić z pościelą. Zmienić ją to nie sztuka, ale przypominam, że to co znajduje się w poszewkach – podobnie jak materac, do czego zaraz przejdziemy – gromadzi naturalnie łuszczący się naskórek, kurz i inne diabełki, które nasz organizm produkuje podczas snu. Całemu zestawowi przyda się porządne i częste wietrzenie niezależnie od pory roku. Nie dość, że pozbędziemy się choć części intruzów gnieżdżących się wewnątrz, to dodatkowo nie ma nic przyjemniejszego niż zatopienie nosa w poduszkę lub otulenie się kołdrą pachnącą świeżym wiatrem. Ten patent stosowany jest w moim domu odkąd pamiętam i działa wyśmienicie.

8. Odkurzaj materac i zmieniaj pościel.

zmieniaj pościel i odkurzaj

O wymianie pościeli chyba nie muszę przypominać. Nie bez powodu nazywa się ona bielizną pościelową, co z samej nazwy sugeruje jej systematyczne i częste zmienianie. Nie zapominajmy, że mimo pozostania w fazie snu nasz organizm bardzo ciężko pracuje, żeby utrzymać nas przy życiu, a przede wszystkim się zregenerować. Ile razy obudziłyście się zlane potem po nocnym koszmarze? Ile razy podczas choroby mama poiła nas przed snem napojem rozgrzewającym? No właśnie. Nie możemy kontrolować naszego organizmu podczas spania, ale zdecydowanie możemy zadbać o nasze zdrowie. Nie chodzi tu już tylko o kwestię higieniczną. W materacu jak i w pościeli gnieżdżą się miliony drobnoustrojów i roztocze, których odchody są silnie alergizujące – działają nawet na osoby, które nie mają jako takiej alergii. Jeżeli namnoży się ich całkiem pokaźna ilość nie zdziwiłabym się, jakby ktoś w nocy dostał ataku swędzenia skóry. W 3 sekundy wyrwałoby to nas ze snu, a co za tym idzie zaburzyło cały nocny rytm. Żeby tego uniknąć raz w tygodniu odkurzamy swoje materace. Gruntownie i z każdej strony. Odkurzacz uwielbia swoją pracę, więc dajmy mu trochę radochy – nie myślmy tylko o sobie.

A tu mała mobilizacja, czyli roztocze w powiększeniu:

Rust Mite

Jak łażenie takich obrzydliwych dziadów ma nam zapewnić zdrowy sen?!

9. Ogranicz nocny hałas.

ogranicz nocny hałas

Dźwięk, podobnie jak źródła światła, negatywnie wpływa na jakość snu. Na pewno znacie to doskonale z autopsji. Ja bardzo często nie mogę zasnąć słysząc ciche chrapanie taty z za ściany, a co dopiero tuż przy uchu. Cóż, odgłosy ciała są rzeczą ludzką, naturalną, a jeżeli osobie, z którą dzielimy łóżko lub pokój zależy na swoim zdrowiu i poniekąd naszym na pewno da się coś z tym zrobić. To nie jest też do końca tak, że chrapanie przeszkadza tylko innym. Naukowcy zgodnie potwierdzili, że chrapiąc mamy tak samo zaburzony sen jak osoby, które na wysłuchiwanie tych dźwięków są skazane. Nie zapominajmy o innych przedmiotach, których odgłos pracy przeszkadza nam w błogim śnie. Pozbądźmy się z sypialni cykających zegarów, zegarków i burczących elektronicznych sprzętów. Prosty zabieg, a jaki skuteczny!

ikonadoposta

Pierwsza dziesiątka z 30 sposobów na zdrowy i dobry sen już za nami. Od rana przygotowuje część drugą, więc mam nadzieję, że uda mi się ją opublikować bardzo szybciutko.

Tak jak obiecałam, na koniec coś dla wielbicielek gadżetów i małego DIY.

Oglądając niedawno po raz setny „Śniadanie u Tiffany’ego” zostałam wewnętrznie zmuszona przez moje chciejstwo do zrobienia wiernej kopii maski do spania, w której przeurocza Holly żegnała każdy pełen przygód dzień.

tumblr_mxznyluKBQ1qlfpoko1_500 5

Przez cały film nie mogłam oderwać od niej wzroku, a chciejstwo rosło w siłę. Posiedziałam, poszperałam i znalazłam kilka inspiracji i dokładną instrukcję jak zrobić takie cudo. Oczywiście można iść na łatwiznę i zamówić podobny gadżet w internetowym sklepie, który jest akurat w jego posiadaniu, ale skoro mogę zmajstrować ją sama, to nie widzę takiej potrzeby. W najbliższym czasie na pewno się za to zabiorę.

86a6d5b36d76855a64cbf44f4fa6422e

eafba68e5494d84108e5418941588ca4

fe87a712f3d66fcf9cc23941d6acd579il_570xN.716542354_g6zg

852b0e42035ed6bd54fb73d74b3d7bea

1cf5a1bd8308c5778256c1e8d5323dcd 64374468b38b2d51901554303d36f687

 Jak ją zrobić? Nic trudnego.

Szablon 1:

45202484d861f7d3ca48589a48ce9365

 Szablon 2:

 0406_sleepmask-2

Czego potrzebujemy?

Materiału, którym pokryjemy bazę z filcu. ( jeśli robicie maskę w stylu Holly wybierzcie satynowy, błękitny)

Gumki, która zadba, by maska przez całą noc pozostawała na swoim miejscu. ( długość i grubość zależy od Was, dostaniecie ją w każdej pasmanterii)

Maszyny do szycia lub kleju do materiału.

Dodatkowy kawałek filcu jeśli chcemy, żeby nasza maska miała wypukłe powieki.

Ozdobnej tasiemki do wykończenia brzegów.

Frędzelków do zrobienia rzęs.

Złotej nitki do przyszycia dodatkowych elementów.

Złotej tasiemki, która posłuży nam za lamówkę.

INSTRUKCJA:

1. Baza

Żeby maska była wygodna potrzebujemy bazy, za którą może nam posłużyć kawałek filcu. Drukujemy jeden z szablonów, odrysowujemy go na materiale i wycinamy.

Kolor zależy od Was, a tak naprawdę nie ma większego znaczenia, bo i tak przykryje go druga, ozdobna warstwa.

2. Gumka

Nasza maska będzie wyglądała bardziej estetycznie jeżeli gumkę przyczepimy bezpośrednio do filcu. Wbrew pozorom ta kolejność działań nie utrudni nam pokrycia całości materiałem wierzchnim. Możemy ją doszyć lub przykleić specjalnym klejem. Ważne, żebyście odpowiednio ją zmierzyły – nie może być ani za ciasna, ani za luźna.

3. Materiał wierzchni

Jeżeli macie ochotę na wierną kopię maski Holly proponuje wybrać satynowy, błękitny.

Dysponując maszyną do szycia, nakładamy spory kawałek materiału na filc i obszywając całość wzdłuż brzegów łączymy dwie warstwy. Następnie powtarzamy czynność po wewnętrznej stronie. Zbędną część odcinamy bardzo ostrymi nożyczkami.

4. Lamówka

Aby nasz gadżet nie miał nieestetycznych, poszarpanych brzegów okrywamy je tasiemką, a następnie doszywamy ją do całości. ( Jeśli zdecydowałyście się przymocować gumkę bezpośrednio do filcu tasiemkę musicie pociąć na 2 kawałki, żeby łatwiej było Wam ją przyszyć)

5. Ozdoby. 

W tym momencie maska jest już prawie gotowa. Teraz wystarczy ozdobić ją na wzór tej z filmu lub według własnego pomysłu.

Mam nadzieję, że instrukcja wykonania maseczki nie brzmi skomplikowanie. Każde DIY to tak naprawdę fantazja i rozwiązania twórców, więc jest to tylko moja wskazówka. Trzymam kciuki, żeby nam się udało – jestem bardzo ciekawa jakie będą efekty. Ja na pewno podzielę się z Wami swoimi!

Życzę Wam moje kochane wspaniałego weekendu i przy sprzyjających wiatrach widzimy się jutro!

Ściskam cieplutko!

pannajulia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s