„Polowanie w Rossmann’ie” – czyli promocja -49% cz. II – cienie do powiek, kredki do oczu, tusze do rzęs, eyelinery !

Moje Małe Egoistki!

Mam nadzieję, że Weekend Majowy spędzacie w świetnych humorach, cieszycie się wolnymi dniami i ładujecie baterie przed nadchodzącą wielkimi krokami sesją lub powrotem do szarej, pracującej rzeczywistości. Bardzo możliwe, że część z Was próbuje jeszcze wbić sobie młotkiem do głowy brakujące informacje potrzebne na egzaminy maturalne, które – o zgrozo – zaczynają się już jutro. Trzymam bardzo mocno kciuki za wszystkie maturzystki, nie dajcie się wyprowadzić z równowagi, zaciśnijcie pośladki i zawstydźcie egzaminatorów, którzy będą później Wasze prace, niewątpliwie uważnie, sprawdzać. W nagrodę, po egzaminie proponuję wycieczkę do Rossmann’a i skorzystanie z ostatnich dni II części promocji -49% na kosmetyki do makijażu oczu. Świetny pomysł na redukcję stresu dla każdej kosmetyko-zakupoholiczki.

IMG_3539

Promocja w Rossmann’ie trwa w najlepsze, a pieniądze z portfela wyfruwają jak szalone. Do mojego koszyka, tak jak podejrzewałam, wpadło kilka nadprogramowych produktów, ale suma sumarum z drogerii wyszłam bardzo zadowolona, a przy okazji nie zostawiłam w niej majątku. Jula 1 – Rossmann 0.

Dzisiaj podzielę się z Wami moimi zdobyczami i wrażeniami z pierwszych wzrokowo-macanych testów produktów.

Let’s start the party!

1. Maskara Lash Sensational MAYBELLINE

IMG_3556

Jak wiecie z poprzedniego postu maskara była jednym z moich głównych zakupowych celów. Nigdy nie byłam fanką tuszy do rzęs z Maybelline. Odstraszały mnie ich wielkie puchate szczoty, duże pękate opakowania, a wszystkiemu towarzyszyło przekonanie, że zamiast wachlarza pięknych długich rzęs dostanę grube, powykręcane nogi włochatego pająka. Nie pytajcie skąd mi się to wzięło, bo sama nie wiem, ale fakt jest faktem, że półkę z maskarami tej marki omijałam szerokim łukiem. Sytuacja trwała do czasu, kiedy pojawiła się nowość błyskawicznie rozsławiona i nazwana hitem w urodowo-blogowym, babskim świecie. Przy okazji promocji postanowiłam zaryzykować i wypróbować kosmetyk na własnych rzęsach. Należę do kobiet, które nie zawsze kierują się opiniami innych i zdecydowanie bardziej wolę przetestować wszystko na sobie. No chyba, że moje przyszłe, potencjalne niezadowolenie z produktu wiązałoby się z utratą konkretnych pieniędzy – wtedy na pewno przjrzałabym mu się uważniej i zrobiła porządny rekonesans wśród jego posiadaczek/użytkowniczek.

Maskary użyłam raz i powiem Wam, że przepadłam. Jestem totalnie zachwycona efektem jaki daje na rzęsach. Biorąc pod uwagę, że każdy nowy tusz podczas pierwszych kilku dni użytkowania jest rzadki, a dla bardziej spektakularnego działania powinien trochę „poleżeć” i zgęstnieć – może być już tylko lepiej!

Silikonowa szczoteczka o nietypowym kształcie pięknie rozdziela i rozczesuje rzęsy, tusz osiada na nich równomiernie i przylepia się do nich jak niezły super glue. Jedna warstwa sprawia, że jesteśmy posiadaczkami istnych firanek wspaniale podkreślających oczy. Maskara rewelacyjnie pogrubia rzęsy, wypełnia luki między nimi przy krawędzi powieki nie dając przy tym sztucznego, przerysowanego efektu.

Jutro wybieram się po drugie opakowanie na tzw. zapas, żeby oczywiście za miesiąc czy dwa nie przepłacić kupując ją w regularnej cenie.

Jeśli zastanawiacie się nad tym kosmetykiem, to naprawdę nie ma na co czekać. Ręczę głową, że będziecie z niego zadowolone.

Cena regularna35,99 zł.

Cena promocyjna18,35 zł.

2. Kredka do oczu Scandaleyes 001 Black RIMMEL

IMG_3566

Kolejny główny cel mojej wyprawy do Rossmann’a. Od kilku miesięcy bardzo brakowało mi w mojej kosmetyce zwykłej czarnej kredki, która równie dobrze spisywałaby się na górnej powiece, jak i na linii wodnej. Nie chciałam kupować taniego, nie do końca sprawdzonego kosmetyku, więc zdecydowałam się od razu na Scandaleyes szczególnie, że używa jej prawie co druga urodowa vlogerka na YT – nie tylko polska, więc coś w tym musi być.

Kredka jest bardzo miękka, łatwo i szybko maluje się nią kreski, jest wygodna w użyciu, a maźnięcie na ręku z trudem dałam radę zmyć, więc wydaje się być całkiem trwała. Więcej będę mogła o niej powiedzieć po pierwszym normalnym użyciu.

Cena regularna19,99 zł.

Cena promocyjna10,20 zł.

3. Eye Brightener nr.1 LOVELY 

IMG_3562

Cień w kredce, który doskonale nadaje się do rozświetlenia wewnętrznych kącików oka jak i łuku brwiowego. U mnie będzie miał również zastosowanie jako cień na całą powiekę lub baza pod te sypkie. Do wyboru są dwa odcienie: brzoskwiniowo-różowy, lub całkiem biały. Lubię naturalny look, więc zdecydowałam się na ten pierwszy. Efekt nie jest tak spektakularny jak przy użyciu mojego ulubionego, prasowanego pigmentu z L”Oreal, ale myślę, że warto mieć taki produkt w swojej kosmetyczce. Szczególnie, że mamy okazję kupić go za bezcen.

Cena regularna7,69 zł.

Cena promocyjna3,92 zł.

4. Nude Eye Pencil LOVELY

IMG_3568

Pierwszy nadprogramowy kosmetyk. Zacznę od tego, że w mojej kosmetyczce również brakowało kredki w kolorze nude. Dużo dobrego słyszałam o Manhattan Khol-Kajal w odcieniu 51D, ale tester w drogerii mnie do niej nie przekonał. Jak dla mnie była za twarda, ciężko się nią malowało po ręku, a co dopiero na linii wodnej oka. Szybko z niej zrezygnowałam i postanowiłam poszukać czegoś innego. Przypomniałam sobie o kredce z Lovely, która jest stosunkowo nowa, ale jak na złość nigdzie nie mogłam jej znaleźć. Na szczęście po jakiś 15 minutach intensywnego grzebania i rozglądania się znalazłam ostatnią sztukę wciśniętą pomiędzy produkty do ust. Jej idealny, niemacany stan był szczęściem numer dwa. Jednym słowem przyfarciłam.

Uwielbiam tą kredkę właśnie za jej konsystencję, która naprawdę ułatwia makijaż oka i nie czyni go nieprzyjemnym. Trwałość jak dla mnie jest zadowalająca, chociaż wiadomo, że wolałabym, aby utrzymała się na oku od rana do wieczora. Za około 6 zł w regularnej cenie jestem w stanie wybaczyć jej malutką wadę.

Jeśli wypatrzycie je w gdzieś w tym ogromnym bałaganie to polecam wrzucić jedną do koszyka.

Cena regularna5,99 zł.

Cena promocyjna3,05 zł.

5. Eyeshadow Base WIBO

IMG_3560

Malutki słoiczek w malutkim pudełeczku z malutkim otworem, do którego ledwo mieści się mój mały palec. Baza pod cienie z Wibo świetnie sprawdza się u wielu dziewczyn, więc bez zastanowienia wrzuciłam ją do koszyka. Nie mogę powiedzieć, że rozczarowały mnie jej wymiary, bo w sumie mogłam się tego spodziewać po wielkości pudełka, ale kurcze, bez przesady. Aktualnie skróciłam paznokcie, ale nie wiem jak będę ją stamtąd wyciągać kiedy znów urosną.

Co do samego produktu, to ma bardzo kremową konsystencję, trochę jakby nawilżającą, co nie do końca wydaje mi się dobrym pomysłem, ale to się okaże. Nie jest kryjąca i jak na moje oko nie wyrównuje kolorytu powieki, ale najważniejsze jest dla mnie to, żeby faktycznie przedłużała trwałość cieni i podbijała ich kolor.

Jestem ciekawa jak się sprawdzi i na ile wystarczy.

Cena regularna9,99 zł.

Cena promocyjna5,09 zł.

6. Koloryzujący żel do brwi WIBO

IMG_3558

To jest słuchajcie hit moich czwartkowych zakupów. Wahałam się nad tym produktem robiąc listę kosmetyków, które mam zamiar kupić i ostatecznie go tam nie umieściłam. Coś mnie jednak do niego ciągnęło w drogerii i nie mogłam oprzeć się dziwnemu przeczuciu, że ten żel jest mi niezbędny.

W domu postanowiłam na szybko go wypróbować i zaaplikowałam go na brwi. Szału nie zrobił, koloru nie dał wcale, więc wrzuciłam go do szuflady i zajęłam się innymi rzeczami. Po kilku minutach poczułam ściągnięcie w okolicach łuków brwiowych, zaczęłam je marszczyć i nic się nie zmieniało, więc pobiegłam do lusterka sprawdzić o co chodzi. Oczywiście była to zasługa żelu, który tak mocno utrwalił mi włoski, że w dotyku sprawiały wrażenie sztucznych! Dosłownie jakbym posmarowała je dobrym klejem. Mimo usztywnienia i utrwalenia, nie wyglądały źle, dziwnie czy nienaturalnie.

Jednym słowem kosmetyk jest strzałem w dziesiątkę dla tych z Was, które borykają się z problemem niesfornych brwi i oczekują od produktu, że będzie je trzymał w ryzach przez cały dzień. Absolutnie nie spodziewałam się po nim tak świetnego działania i jak widać nie można osądzać kosmetyków po opakowaniu. Jestem zachwycona, ale i zdziwiona, że tak dobry żel do brwi stoi sobie, jak gdyby nigdy nic, na jednej z niższych półek w szafie Wibo.

Drogi producencie,

proponuję zmianę nazwy z koloryzująco-pogrubiającego na super trwały, super mocny czy super zlepiająco-utrwalający.

Pozdrawiam.

Cena regularna9,49 zł.

Cena promocyjna4,84 zł.

IMG_3571

To już wszystkie moje zdobycze z II części polowania w Rossmann’ie.

Mam nadzieję, że zainteresują Was produkty, które trafiły do mojego koszyka (w efekcie i do kosmetyczki), a post będzie dobrą podpowiedzią, co jeszcze warto kupić w ciągu ostatnich dni trwania akcji. Wszystkie kosmetyki są naprawdę warte polecenia.

Jestem ciekawa Waszych zakupów i oczywiście listy na III i ostatnią część promocji -49% w drogerii Rossmann, która będzie obejmowała kosmetyki do ust i lakiery. 

Życzę Wam udanych łowów, miłego poniedziałku i dużo pozytywnej energii w nadchodzącym tygodniu. Miejmy nadzieję, że pogoda się do tego przyczyni.

Ściskam moje kochane!

pannajulia.

P.S Kosmetyczka – H&M – ok 10 zł.

Reklamy

2 thoughts on “„Polowanie w Rossmann’ie” – czyli promocja -49% cz. II – cienie do powiek, kredki do oczu, tusze do rzęs, eyelinery !

  1. MAZGOO pisze:

    Kusi mnie ten tusz od dawna jednak,że nie dawno wygrałam konkurs na makijaż a w prezencie ma byc m.in. ta mascara wiec nie nabywałam jej w promocji 🙂 ale już bardzo chciałabym ją przetestować 🙂 Na promocji nabyłam dwa eyelinery – mój ulubiony z maybellinu master p. i scandaleyes z rimmela, do koszyka trafiła również wspaniała kredka z tej samej serii i również ta którą Ty nabyłaś z lovely 🙂
    Zastanawiałam się nad ta skometyczką z h&m – tak długo ,że już nikły 🙂

    ściskam i w wolnej chwili zapraszam do siebie 😉 zapraszam nawet późną porą na kubek z herbatą 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s