Marcowy Haul Zakupowy – kolorówka + pielęgnacja.

Moje zakupoholiczki!

Czy Wy też zauważyłyście, że wszystkie miesiące następujące po styczniu mijają o wiele szybciej? To chyba taka natura początku każdego roku albo po prostu wiosny i budzenia się z zimowego letargu czy depresji. Zaczynamy tydzień od owianego złą sławą poniedziałku, a zanim się obejrzymy jest już piątek. Totalne szaleństwo. Czas mi przelatuje przez palce i muszę zacząć go jakoś łapać, bo coś czuję, że będzie ze mną bardzo źle. Jeśli opracuję na to skuteczną metodę na pewno się tym z Wami podzielę.

Na tą chwilę moją główną motywacją do ogarnięcia się jest jedna z moich ulubionych „złotych myśli” tzw. quotes, którą powtarzam sobie za każdym razem gdy czuję, że marnuję czas!

  Beyonce-Quote beyonce_mug_01

Challenge accepted!

( Nie obraziłabym się, gdybym każdy dzień rozpoczynała kawą w takim kubku!)

Jak przystało, pod koniec każdego miesiąca czas na Haul Zakupowy. Mam poczucie, że ten miesiąc był bardzo biedny pod względem zakupów kosmetycznych w porównaniu do poprzednich, ale mimo to jestem ze wszystkich produktów bardzo zadowolona.

Jeśli jesteście ciekawe co kupiłam czytajcie dalej!

Czytaj dalej

Reklamy

Haul Zakupowy – LUTY – kosmetyki kolorowe – zamówienie z „Kosmetyki z Ameryki”.

Moje Małe Egoistki!

Czy wiecie, że 24 luty to Dzień niespodziewanego całusa? Nigdy nie interesowałam się takimi nietypowymi świętami, ale chyba zacznę, bo widzę, że tym, co je wymyślają idzie coraz lepiej! Każda kobieta lubi małe niespodzianki, także drodzy Mężczyźni polecam zerknąć do kalendarza, w te pędy biec do swojej ukochanej i mile ją zaskoczyć – plus sto punktów dla Was do słodkości, a radość jest bezcenna.

W wolnej chwili na pewno uzupełnię swój tradycyjny kalendarz o inne super święta, a jeżeli Wy macie ochotę zrobić to teraz to dam wam małą ściągawkę –> „Kalendarz świąt nietypowych”.

Przez ostatni tydzień przygotowywałam dla Was wyczekiwany post, którego nie może zabraknąć każdego miesiąca – HAUL ZAKUPOWY! W lutym padło na internetową drogerię „Kosmetyki z Ameryki” i ku mojemu szczęściu trafiłam na mega dostawę, która jest cały czas odświeżana i uzupełniana w coraz to nowe produkty. Coś czuję, że kolejne zamówienie jest nieuniknione.

Z racji tego, że bardzo bym chciała, aby mój blog cały czas się rozwijał  i żeby więcej Małych Egoistek zaglądało do „Strefy” postanowiłam dzisiejszy post nieco ulepszyć i zrobić go w troszeczkę innej formie, która mam nadzieję Wam się spodoba, a przede wszystkim pomoże zobaczyć to, co widzę ja.

Nie ukrywam, że poniekąd wiąże się to z moimi małymi planami na blogową przyszłość. Czy bliską czy dalszą tego nie wiem, ale jeśli zostanie to przez Was pozytywnie odebrane, na jednym poście w takiej formie na pewno się nie skończy.

Czytaj dalej