Haul Zakupowy – LUTY – kosmetyki kolorowe – zamówienie z „Kosmetyki z Ameryki”.

Moje Małe Egoistki!

Czy wiecie, że 24 luty to Dzień niespodziewanego całusa? Nigdy nie interesowałam się takimi nietypowymi świętami, ale chyba zacznę, bo widzę, że tym, co je wymyślają idzie coraz lepiej! Każda kobieta lubi małe niespodzianki, także drodzy Mężczyźni polecam zerknąć do kalendarza, w te pędy biec do swojej ukochanej i mile ją zaskoczyć – plus sto punktów dla Was do słodkości, a radość jest bezcenna.

W wolnej chwili na pewno uzupełnię swój tradycyjny kalendarz o inne super święta, a jeżeli Wy macie ochotę zrobić to teraz to dam wam małą ściągawkę –> „Kalendarz świąt nietypowych”.

Przez ostatni tydzień przygotowywałam dla Was wyczekiwany post, którego nie może zabraknąć każdego miesiąca – HAUL ZAKUPOWY! W lutym padło na internetową drogerię „Kosmetyki z Ameryki” i ku mojemu szczęściu trafiłam na mega dostawę, która jest cały czas odświeżana i uzupełniana w coraz to nowe produkty. Coś czuję, że kolejne zamówienie jest nieuniknione.

Z racji tego, że bardzo bym chciała, aby mój blog cały czas się rozwijał  i żeby więcej Małych Egoistek zaglądało do „Strefy” postanowiłam dzisiejszy post nieco ulepszyć i zrobić go w troszeczkę innej formie, która mam nadzieję Wam się spodoba, a przede wszystkim pomoże zobaczyć to, co widzę ja.

Nie ukrywam, że poniekąd wiąże się to z moimi małymi planami na blogową przyszłość. Czy bliską czy dalszą tego nie wiem, ale jeśli zostanie to przez Was pozytywnie odebrane, na jednym poście w takiej formie na pewno się nie skończy.

Czytaj dalej

„StycznioweLove” – ulubieńcy miesiąca.

Moje kochane Egoistki!

Dzisiaj zabieram się za kosmetyczne podsumowanie miesiąca, który dłużył mi się w nieskończoność i równocześnie był najgorszym, najcięższym i najsmutniejszym miesiącem jaki mogłam sobie tylko wyobrazić.

W trudnych chwilach – tych zdrowotnych i duchowych – ratowali mnie niektórzy STYCZNIOWI ULUBIEŃCY i oczywiście przyjaciele, których naprawdę poznaje się w totalnej biedzie.

(Zainteresowani będą wiedzieli, że o nich mowa. I ❤ YOU!)

Wśród moich styczniowych miłości jest tylko 1 niekosmetyczny produkt mimo, że moi ulubieńcy z założenia będą zróżnicowani. W postach z serii „MiesiącoweLove” możecie spodziewać się wszystkiego.

Czytaj dalej

Styczniowy haul zakupowy cz. I – kosmetyki kolorowe.

Moje kochane!

Mam nadzieję, że czujecie się świetnie, wszystkim studentkom sesja idzie jak burza i żadna z Was nie zapomina w tym szalonym codziennym zabieganiu o egoistycznych przyjemnościach.

Mówię to nie pierwszy raz, ale jestem uzależniona od kosmetyków. Kupowania, używania, testowania, oglądania, wąchania, czytania lub rozmawiania o nich! Tak już mam i jest mi z tym wspaniale.

Kocham je, dbam o nie i kiedy tylko mam zły humor, źle się czuje albo zaliczę paskudną panią Porażkę biegnę na terapię do sklepu. Opcjonalnie – w zależności od stanu fizycznego czyt. LEŃ, Bad Hair and Face Day, NIE MAM AUTA – przeciążam strony drogerii internetowych.

W styczniowym Haul’u zakupowym produktów jest sporo, z kolorówki i z pielęgnacji. Możecie się domyśleć jaki mam stan ducha.

Ale nie martwcie się – kosmetyki kupuję też kiedy mam świetny humor – KAŻDY POWÓD JEST DOBRY!

Tak jak zapowiadałam na Facebook’u czas na PIERWSZY Haul zakupowy.

Dzisiaj – kolorówka.

Czytaj dalej