Friday!

Małe Egoistki!

Dziś jest wspaniały dzień – piątek. Dla jednych to „ piątek weekendu początek”, a dla mnie to po prostu koniec tygodnia. Kiedy przychodzi wieczór mam poczucie, że mogę głęboko odetchnąć po wyczerpujących 5 dniach nauki i innych obowiązków, zająć się sobą i poświęcić te kilka godzin dla egoistycznej przyjemności. Najcudowniej się czuję, kiedy ten czas mogę spędzić ze swoim ukochanym mężczyzną. Nie zawsze jednak mam taką możliwość.

W zależności od nastroju wybieram jedną z dwóch opcji: wyjście na „miasto” lub domowe zacisze.

Dzisiejszy piątkowy wieczór spędzam sama i zdecydowanie wybieram opcję domowego zacisza, bo ten tydzień trochę dał mi w kość. Biorę długi gorący prysznic, ubieram się w ulubioną piżamę, zapalam pachnącą świeczkę, kładę się do łóżka z maseczką na twarzy i włączam jeden z tych filmów, które kompletnie odstresowują. Nie zapominam też o kubku gorącej, aromatycznej herbaty – moja ulubiona to Lipton wanilia z karmelem. Czas spędzony w takiej formie najlepiej ładuje mi akumulatory na weekend, który również będzie należał do tych bardziej pracowitych.

Czytaj dalej

Reklamy