„Polowanie w Rossmann’ie” – czyli promocja -49% cz. II – cienie do powiek, kredki do oczu, tusze do rzęs, eyelinery !

Moje Małe Egoistki!

Mam nadzieję, że Weekend Majowy spędzacie w świetnych humorach, cieszycie się wolnymi dniami i ładujecie baterie przed nadchodzącą wielkimi krokami sesją lub powrotem do szarej, pracującej rzeczywistości. Bardzo możliwe, że część z Was próbuje jeszcze wbić sobie młotkiem do głowy brakujące informacje potrzebne na egzaminy maturalne, które – o zgrozo – zaczynają się już jutro. Trzymam bardzo mocno kciuki za wszystkie maturzystki, nie dajcie się wyprowadzić z równowagi, zaciśnijcie pośladki i zawstydźcie egzaminatorów, którzy będą później Wasze prace, niewątpliwie uważnie, sprawdzać. W nagrodę, po egzaminie proponuję wycieczkę do Rossmann’a i skorzystanie z ostatnich dni II części promocji -49% na kosmetyki do makijażu oczu. Świetny pomysł na redukcję stresu dla każdej kosmetyko-zakupoholiczki.

IMG_3539

Promocja w Rossmann’ie trwa w najlepsze, a pieniądze z portfela wyfruwają jak szalone. Do mojego koszyka, tak jak podejrzewałam, wpadło kilka nadprogramowych produktów, ale suma sumarum z drogerii wyszłam bardzo zadowolona, a przy okazji nie zostawiłam w niej majątku. Jula 1 – Rossmann 0.

Dzisiaj podzielę się z Wami moimi zdobyczami i wrażeniami z pierwszych wzrokowo-macanych testów produktów.

Let’s start the party!

Czytaj dalej

Reklamy

„I love nude!” – produkty do ust.

Moje kochane!

Pani Wiosna niesamowicie się postarała w pierwszym dniu swojej obecności. Widok wschodzącego słońca po przebudzeniu skutecznie umilił mi dzień, a uchylenie okna i spotkanie z nią face to face naładowało mnie ogromem energii i poprawiło samopoczucie na kolejne kilka dni. Udręczona mrozami, zimnym wiatrem, ponurą, szarą aurą i zimową depresją czuję się najcudowniej na świecie!

390fca592daa057a5e470610e7729943

Mój dobry humor i wyczekany wolny czas są jednoznaczne z natychmiastową aktywnością na blogu! Dzisiaj postanowiłam zapoznać Was z moimi ukochanymi produktami do ust w kolorach nude. To będzie pierwszy taki przegląd zawartości mojej toaletki i na pewno nie ostatni.

Kupowanie i używanie produktów do ust jest jednym z moich nałogów, ale powiem Wam szczerze, że w zimie nie bardzo lubię się z kolorówką. Już samo noszenie grubych kurtek, szalików, czapek, fruwające włosy, wiatr i ciasnota sprawiają, że czuję się niekomfortowo, więc dbanie o usta ograniczało się jedynie do produktu pielęgnacyjnego, a dokładnie kokosowego masełka z Nivea.

Mając w perspektywie zrzucenie z siebie tych wszystkich warstw, bycie lżejszą i swobodniejszą wyciągam z szuflady moje cuda, które z pewnością zaczną mi teraz codziennie towarzyszyć.

Let’s meet my nudes.

221-Smashbox-lipstick-nude-charming

(zdj z sieci)

Czytaj dalej

Haul Zakupowy – LUTY – kosmetyki kolorowe – zamówienie z „Kosmetyki z Ameryki”.

Moje Małe Egoistki!

Czy wiecie, że 24 luty to Dzień niespodziewanego całusa? Nigdy nie interesowałam się takimi nietypowymi świętami, ale chyba zacznę, bo widzę, że tym, co je wymyślają idzie coraz lepiej! Każda kobieta lubi małe niespodzianki, także drodzy Mężczyźni polecam zerknąć do kalendarza, w te pędy biec do swojej ukochanej i mile ją zaskoczyć – plus sto punktów dla Was do słodkości, a radość jest bezcenna.

W wolnej chwili na pewno uzupełnię swój tradycyjny kalendarz o inne super święta, a jeżeli Wy macie ochotę zrobić to teraz to dam wam małą ściągawkę –> „Kalendarz świąt nietypowych”.

Przez ostatni tydzień przygotowywałam dla Was wyczekiwany post, którego nie może zabraknąć każdego miesiąca – HAUL ZAKUPOWY! W lutym padło na internetową drogerię „Kosmetyki z Ameryki” i ku mojemu szczęściu trafiłam na mega dostawę, która jest cały czas odświeżana i uzupełniana w coraz to nowe produkty. Coś czuję, że kolejne zamówienie jest nieuniknione.

Z racji tego, że bardzo bym chciała, aby mój blog cały czas się rozwijał  i żeby więcej Małych Egoistek zaglądało do „Strefy” postanowiłam dzisiejszy post nieco ulepszyć i zrobić go w troszeczkę innej formie, która mam nadzieję Wam się spodoba, a przede wszystkim pomoże zobaczyć to, co widzę ja.

Nie ukrywam, że poniekąd wiąże się to z moimi małymi planami na blogową przyszłość. Czy bliską czy dalszą tego nie wiem, ale jeśli zostanie to przez Was pozytywnie odebrane, na jednym poście w takiej formie na pewno się nie skończy.

Czytaj dalej