Be inspired! #1- Waiting for summer!

Moje kochane!

Z radością przedstawiam Wam nową serię postów, która będzie pojawiała się na blogu systematycznie, w każdą sobotę późnym popołudniem lub pod wieczór.

Be inspired! by SME to cykl, w którym będę zamieszczała zdjęcia, teksty czy grafiki, które mnie inspirują, są dla mnie motywacją, pozwalają mi chwilę pomarzyć lub – po prostu – przyciągają moją uwagę podczas wieczornego buszowania w internecie. Od jakiegoś czasu chciałam stworzyć miejsce, w którym będę mogła je gromadzić, żebym niezależnie od nastroju, lokalizacji, w której jestem czy okoliczności mogła do nich zajrzeć, a w efekcie pozytywnie nastawić się do świata i życia, albo zebrać się do kupy w momencie, kiedy jest mi bardzo ciężko to zrobić. Blog jest do tego świetnym miejscem szczególnie, że da mi możliwość podzielenia się tym wszystkim z Wami!

Dzielenie się jest fajne.

Każdą z nas inspiruje czy motywuje coś innego, każda z nas ma inne cele i plany na życie, ale mam nadzieję, że w tej serii znajdziecie coś, co zadziała na Was w podobny sposób co na mnie.

BE INSPIRED!

Czytaj dalej

Reklamy

„Polowanie w Rossmann’ie” – czyli promocja -49% cz. II – cienie do powiek, kredki do oczu, tusze do rzęs, eyelinery !

Moje Małe Egoistki!

Mam nadzieję, że Weekend Majowy spędzacie w świetnych humorach, cieszycie się wolnymi dniami i ładujecie baterie przed nadchodzącą wielkimi krokami sesją lub powrotem do szarej, pracującej rzeczywistości. Bardzo możliwe, że część z Was próbuje jeszcze wbić sobie młotkiem do głowy brakujące informacje potrzebne na egzaminy maturalne, które – o zgrozo – zaczynają się już jutro. Trzymam bardzo mocno kciuki za wszystkie maturzystki, nie dajcie się wyprowadzić z równowagi, zaciśnijcie pośladki i zawstydźcie egzaminatorów, którzy będą później Wasze prace, niewątpliwie uważnie, sprawdzać. W nagrodę, po egzaminie proponuję wycieczkę do Rossmann’a i skorzystanie z ostatnich dni II części promocji -49% na kosmetyki do makijażu oczu. Świetny pomysł na redukcję stresu dla każdej kosmetyko-zakupoholiczki.

IMG_3539

Promocja w Rossmann’ie trwa w najlepsze, a pieniądze z portfela wyfruwają jak szalone. Do mojego koszyka, tak jak podejrzewałam, wpadło kilka nadprogramowych produktów, ale suma sumarum z drogerii wyszłam bardzo zadowolona, a przy okazji nie zostawiłam w niej majątku. Jula 1 – Rossmann 0.

Dzisiaj podzielę się z Wami moimi zdobyczami i wrażeniami z pierwszych wzrokowo-macanych testów produktów.

Let’s start the party!

Czytaj dalej

„Okularnica” – „Wysokie Obcasy Extra” Marzec + Kwiecień 2015

Moje Małe Egoistki!

Od dziś na blogu pojawia sie kolejny niekosmetyczny cykl tematyczny, do którego zainspirowało mnie przypadkowe kupno jednego miesięcznika. Od zawsze mam jakiś fetysz na kobiecą prasę, książki i uwielbiam czytać, a jak jeszcze zostaję zaskakiwana ich świetną zawartością, to już jest pełnia szczęścia.  Stojąc przed półkami w kiosku nie zawsze jesteśmy przekonane, czy aby na pewno kupić wybrany magazyn, czy jest w nim coś ciekawego i czy zaspokoi nasz babski, czytelniczy gust. To samo tyczy się regałów z książkami, przed którymi jestem w stanie czasami spędzić dobre 30 minut zastanawiając się nad sensem kupna danej książki, a i tak wychodzę z pustymi rękoma.

SME przychodzi z pomocą i zapewniam Was, że od dziś nie będziecie doświadczały takich dylematów. Taka seria postów będzie dobrą okazją do podzielenia się z Wami wartymi uwagi egzemplarzami.

IMG_3417

Ah i oczywiście mam wielką nadzieję, że te z Was, które noszą okulary nie obrażą się na mnie za nazwę cyklu – potraktujcie ją z dużym dystansem.

Okularnice są sexy!

KLIK 

(zdj z sieci)

Zapraszam do czytania!

Czytaj dalej

#SleepingBeauty – 30 sposobów na zdrowy i dobry sen cz. II

Moje śpiochy!

Dzisiaj bez zbędnych wstępów przedstawiam Wam II cz. „30 sposobów na zdrowy i dobry sen”.

Tak jak wspominałam, w tej części skupimy się na wieczornych nawykach i rytuałach, które podczas ciągłego zabiegania i mnóstwa spraw na głowie często nam uciekają lub nie przywiązujemy do nich większej wagi.  Może zdarzyć się też tak, że nasze zakorzenione nawyki mają negatywny wpływ na jakość snu. Warto się temu przyjrzeć, jeśli z powodzeniem mamy ukończyć 31 dniową misję.

Misja na najbliższe 31 dni – przenieść sen na poziom mistrzostwa.)

Najlepszym wyjściem jest ustalenie sobie 1 godziny dla siebie – codziennie i to właśnie wieczorem, żeby na spokojnie przygotować się do snu i zostawić za sobą problemy czy negatywne emocje z całego dnia. Każdy pretekst jest przecież dobry, żeby znaleźć chwilę dla siebie, a jeśli możemy w tym czasie zrobić coś dobrego dla ciała i ducha – pełnia szczęścia.

logo10

Śpiące Królewny – zapraszam do czytania.

Czytaj dalej

#SleepingBeauty- 30 sposobów na zdrowy i dobry sen cz. I

Moje Małe Egoistki!

Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku i nie dajecie się rozłożyć na łopatki najgorszej pogodzie na świecie. Ja naprawdę rozumiem, że „w marcu jak w garncu”, że zima i tak była dla nas łaskawa w tym roku, że wiosna się jeszcze nie zaczęła. Od czasu do czasu jestem w stanie zaakceptować pogodo Twoją babską zmienność, ale raczenie nas ciepłem, pięknym słońcem, a potem zimnicą i hektolitrami lodowatej wody z nieba to już naprawdę przesada! LITOŚCI!

Litości nie mają też dla mnie studia, które w tym momencie pochłaniają każdą moją wolną chwilę, a to dopiero początek! W tym tygodniu zostałam ekspertką w dziedzinie mikrobiologii  robiąc taką prezentację na temat boreliozy, że wszystkie moje koleżanki z grupy po 5 minutach miały dość, a po zajęciach na pewno uznały mnie za kujona. Super co?

Przyznam się szczerze, że studia są jedynym powodem mojej długiej nieobecności na blogu.

Mimo wszystko absolutnie o Was nie zapomniałam i każdy wolniejszy moment w ciągu dnia, jeśli oczywiście taki się zdarzył, poświęcałam na przygotowywanie nowego cyklu postów, którego zapowiedź mogłyście zobaczyć na stronie SME na Facebook i Instagram.

facebook 4

Dzisiaj zapraszam Was na pierwszy post z serii #SleepingBeauty – 30 sposobów na zdrowy i dobry sen cz. I.

Jeśli jesteście ciekawe co to za magiczne sposoby – czytajcie dalej!

Czytaj dalej

” Tydzień z SME” – #2 „10 dietetycznych pułapek” Fakt czy ściema?

Niech mi któraś z Was powie, że nigdy w życiu nie była na diecie!

Nie oszukujcie, bo my kobiety tak już mamy, że choć raz w życiu albo permanentnie jesteśmy na diecie. Zaczyna się od niewinnej chęci zrzucenia paru kilo na lato, dla siebie lub dla kogoś. Potem zachęcone efektami czy wręcz zniechęcone nimi wybieramy kolejną w nadziei, że poskutkuje. Do obsesji jest bardzo krótka droga – wiem co mówię.

Mój Boże, która z nas nigdy nie marzyła o figurze, którą śmiało może się pochwalić?!

Kobiety z nadwagą w swoich oczach, a nie w tabeli z reguły nie zaprzątają sobie głowy dietetykiem. Dietę układają na własną rękę chłonąc informacje z internetu jak gąbka, a ten pełen jest „złotych” rad, magicznych sposobów, dań, o których nawet byśmy nie pomyślały i ćwiczeń wylewających z nas siódme poty z możliwością zahaczenia o kontuzję.

Nie da się nie zauważyć, ze moda na bycie FIT rozprzestrzeniła się jak egzotyczna choroba zakaźna.

Jedni chudną, czują się zdrowo, kipią energią i chęcią do życia, a inni lądują w szpitalu z zatruciem po zjedzeniu ultra dietetycznego dania z dodatkiem specjalnie sprowadzonych z końca świata „ziół o ekstremalnych właściwościach odchudzających”, które ( z całą pewnością) je także  Kim Kardashian.

Pytanie tylko czy dobrze rozumiemy pojęcie bycia FIT i czy faktycznie chodzi nam w tym wszystkim o to samo.

Mając po kokardy tego tematu i w głównej mierze samej siebie natknęłam się na ciekawy artykuł, którym muszę się z Wami podzielić.

Startujemy z „10 dietetycznych pułapek” okiem dietetyczek! Fakty czy ściema?

Czytaj dalej