„MarcoweLove” – ulubieńcy miesiąca.

Moje kochane!

 Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku, a Święta Wielkanocne spędziłyście rodzinnie, w przyjemnej atmosferze i porządnie napełniłyście brzuchy smakołykami. Jeśli tak jak ja solidnie przygotowujecie się do nadchodzącej zbyt małymi krokami pięknej pogody, to podejrzewam, że jesteście równie zrozpaczone widząc za oknem paskudne chmury i czując na sobie zimny, wszędobylski wiatr.  Może już wystarczy? Ja naprawdę nie wiem o co chodzi, ale dość już narzekania na pogodę, która jak widać na moim blogu zajmuje jedno z czołowych miejsc, szczególnie na początku wpisów. Tylko, że ja naprawdę nic nie poradzę na to, że jestem królową narzekania. I daję sobie rękę uciąć, że kilka osób to szybko potwierdzi czytając ten post. Jednak nam, kobietom, takie rzeczy trzeba wybaczyć.

Co mi przyniósł marzec? Powiem tak: cieszę się, że już się skończył i wszystko co się wydarzyło mam już za sobą. Jedynie nie mogę się pozbyć dziwnego marazmu, który mnie kompletnie paraliżuje. A ja myślałam, że wiosna natchnie mnie ogromem pozytywnej energii – ja naiwna. Jeśli znacie jakiś sposób, dzięki któremu mogłabym się od niego uwolnić to koniecznie dajcie znać.

zdjęcie2

Dzisiaj mam dla Was spóźnialskich, pomieszanych ulubieńców marca. Są 2, a tak naprawdę 3 produkty do pielęgnacji, trochę kolorówki i moja ulubiona część, czyli niekosmetyczni faworyci.

Zainteresowane Małe Egoistki czytają dalej!

Czytaj dalej

Haul Zakupowy – LUTY – kosmetyki kolorowe – zamówienie z „Kosmetyki z Ameryki”.

Moje Małe Egoistki!

Czy wiecie, że 24 luty to Dzień niespodziewanego całusa? Nigdy nie interesowałam się takimi nietypowymi świętami, ale chyba zacznę, bo widzę, że tym, co je wymyślają idzie coraz lepiej! Każda kobieta lubi małe niespodzianki, także drodzy Mężczyźni polecam zerknąć do kalendarza, w te pędy biec do swojej ukochanej i mile ją zaskoczyć – plus sto punktów dla Was do słodkości, a radość jest bezcenna.

W wolnej chwili na pewno uzupełnię swój tradycyjny kalendarz o inne super święta, a jeżeli Wy macie ochotę zrobić to teraz to dam wam małą ściągawkę –> „Kalendarz świąt nietypowych”.

Przez ostatni tydzień przygotowywałam dla Was wyczekiwany post, którego nie może zabraknąć każdego miesiąca – HAUL ZAKUPOWY! W lutym padło na internetową drogerię „Kosmetyki z Ameryki” i ku mojemu szczęściu trafiłam na mega dostawę, która jest cały czas odświeżana i uzupełniana w coraz to nowe produkty. Coś czuję, że kolejne zamówienie jest nieuniknione.

Z racji tego, że bardzo bym chciała, aby mój blog cały czas się rozwijał  i żeby więcej Małych Egoistek zaglądało do „Strefy” postanowiłam dzisiejszy post nieco ulepszyć i zrobić go w troszeczkę innej formie, która mam nadzieję Wam się spodoba, a przede wszystkim pomoże zobaczyć to, co widzę ja.

Nie ukrywam, że poniekąd wiąże się to z moimi małymi planami na blogową przyszłość. Czy bliską czy dalszą tego nie wiem, ale jeśli zostanie to przez Was pozytywnie odebrane, na jednym poście w takiej formie na pewno się nie skończy.

Czytaj dalej