„MarcoweLove” – ulubieńcy miesiąca.

Moje kochane!

 Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku, a Święta Wielkanocne spędziłyście rodzinnie, w przyjemnej atmosferze i porządnie napełniłyście brzuchy smakołykami. Jeśli tak jak ja solidnie przygotowujecie się do nadchodzącej zbyt małymi krokami pięknej pogody, to podejrzewam, że jesteście równie zrozpaczone widząc za oknem paskudne chmury i czując na sobie zimny, wszędobylski wiatr.  Może już wystarczy? Ja naprawdę nie wiem o co chodzi, ale dość już narzekania na pogodę, która jak widać na moim blogu zajmuje jedno z czołowych miejsc, szczególnie na początku wpisów. Tylko, że ja naprawdę nic nie poradzę na to, że jestem królową narzekania. I daję sobie rękę uciąć, że kilka osób to szybko potwierdzi czytając ten post. Jednak nam, kobietom, takie rzeczy trzeba wybaczyć.

Co mi przyniósł marzec? Powiem tak: cieszę się, że już się skończył i wszystko co się wydarzyło mam już za sobą. Jedynie nie mogę się pozbyć dziwnego marazmu, który mnie kompletnie paraliżuje. A ja myślałam, że wiosna natchnie mnie ogromem pozytywnej energii – ja naiwna. Jeśli znacie jakiś sposób, dzięki któremu mogłabym się od niego uwolnić to koniecznie dajcie znać.

zdjęcie2

Dzisiaj mam dla Was spóźnialskich, pomieszanych ulubieńców marca. Są 2, a tak naprawdę 3 produkty do pielęgnacji, trochę kolorówki i moja ulubiona część, czyli niekosmetyczni faworyci.

Zainteresowane Małe Egoistki czytają dalej!

Czytaj dalej

Marcowy Haul Zakupowy – kolorówka + pielęgnacja.

Moje zakupoholiczki!

Czy Wy też zauważyłyście, że wszystkie miesiące następujące po styczniu mijają o wiele szybciej? To chyba taka natura początku każdego roku albo po prostu wiosny i budzenia się z zimowego letargu czy depresji. Zaczynamy tydzień od owianego złą sławą poniedziałku, a zanim się obejrzymy jest już piątek. Totalne szaleństwo. Czas mi przelatuje przez palce i muszę zacząć go jakoś łapać, bo coś czuję, że będzie ze mną bardzo źle. Jeśli opracuję na to skuteczną metodę na pewno się tym z Wami podzielę.

Na tą chwilę moją główną motywacją do ogarnięcia się jest jedna z moich ulubionych „złotych myśli” tzw. quotes, którą powtarzam sobie za każdym razem gdy czuję, że marnuję czas!

  Beyonce-Quote beyonce_mug_01

Challenge accepted!

( Nie obraziłabym się, gdybym każdy dzień rozpoczynała kawą w takim kubku!)

Jak przystało, pod koniec każdego miesiąca czas na Haul Zakupowy. Mam poczucie, że ten miesiąc był bardzo biedny pod względem zakupów kosmetycznych w porównaniu do poprzednich, ale mimo to jestem ze wszystkich produktów bardzo zadowolona.

Jeśli jesteście ciekawe co kupiłam czytajcie dalej!

Czytaj dalej